Zmiany w polskim sadownictwie to szansa powrotu na piedestał

Od lat Związek Sadowników RP apeluje o podjęcie wysiłku prowadzącego do reformy krajowego sadownictwa. Niestety proponowane inicjatywy napotykają na opór lub obojętność właścicieli sadów jabłoniowych. Czy zaniechanie zmiany w polskim sadownictwie sprowadzi producentów na margines tego biznesu?

Krzysztof Czarnecki – wiceprezes Związku Sadowników RP od lat próbuje przekonać sadowników o potrzebie zmian w prowadzeniu produkcji jabłek. Tę ideę forsuje zresztą cały zarząd ZSRP. Chodzi tu nie tylko o zweryfikowanie metod produkcji, ale również o zmiany myślenia w prowadzeniu sadowniczego biznesu. Ziarno zostało rzucone w glebę, lecz czy będą z tego oczekiwane efekty?

Młode wilki sadownictwa

Ukraina, Mołdawia, Serbia uciekają od tradycyjnych metod sadownictwa. Wprowadzają i sadzą przede wszystkim nowe odmiany jabłek, także klubowe. Stawiają na produkcję owoców premium i… zdobywają nowe rynki. Czyli nie ilość a jakość owoców jest wg nich priorytetem. Ukraina w ciągu kilku miesięcy tego roku potrafiła wyeksportować swoje owoce do 65 krajów. A my? My rozczulamy się od lat nad utratą rynku rosyjskiego a za chwilę stracimy też rynek białoruski. I zaczną się nowe problemy polskich sadowników. Wniosek jest prosty: zmiany w polskim sadownictwie potrzebne są natychmiast!


O tym, czy uda się uratować polskie sadownictwo dostosowując je do nowych realiów, czyt.: Eksport polskich jabłek. Wywiad z Mirosławem Maliszewskim


Po pierwsze – skonsolidować środowisko sadowników

-Polscy sadownicy są najbardziej rozproszoną grupą producentów – twierdzi Krzysztof Czarnecki wiceprezes Związku Sadowników RP. – Mają, swoje chłodnie i każdy jest „panem swojego towaru”. W innych krajach sadownicy są skonsolidowani. Tam nie ma, tak jak u nas, niezliczonej liczby grup producenckich. Kilka prężnie działających zrzeszeń sadowników, potrafiących się dogadać i wspólnie działać, zmienia sytuację na rynku. Zupełnie inaczej jest w przetwórstwie. Firmy przetwórcze prowadzą wspólną politykę odnosząc wymierne korzyści. Kto na tym traci? Oczywiście sadownicy niepotrafiący działać w grupie. To powinien być pierwszy krok inicjujący zmiany w polskim sadownictwie – dodaje Czarnecki.

Podział produkcji jabłek

Według informacji uzyskanych od prezesa Czarneckiego, powstała grupa inicjatywna postulująca rozdział produkcji jabłek. Nowością byłoby przekształcenie części sadów na produkcję przemysłową. Krótko mówiąc zainicjowano powstanie sadów sokowych. Chodzi o to, aby część sadowników nie produkowała jabłek deserowych lecz wyłącznie przemysłowe. Przecież i tak ponad 60% jabłek trafia do przemysłu przetwórczego. Typowych sadów sokowych – przemysłowych jest u nas niewiele. Sadownicy produkują jabłka deserowe, a później okazuje się, że ze względu na jakość trzeba przeznaczyć je do przemysłu.

Chcemy wypromować nowy model sadu – sady sokowe – informuje Krzysztof Czarnecki.

To takie m.in. zmiany potrzebne są w polskim sadownictwie.

Sady sokowe – sposób na kryzys w sadownictwie

Jak twierdzą sadownicy zaangażowani w projekt, pomysł polega na przekształcaniu starych sadów oraz zakładaniu nowych z odmianami odpornymi na parcha i inne choroby. Jak podkreśla Krzysztof Czarnecki, w sadach sokowych nie będzie potrzeby prowadzenia tak wielu zabiegów ochrony. Chodzi tu o cięcie kosztów, tańszą produkcję. Przy tych uprawach ograniczenie zabiegów z ponad dwudziestu do zaledwie kilku, to poważna oszczędność kosztów, a i cena owoców jest bardziej przewidywalna. Odpada także drogie ubezpieczenie sadów. Kolejnym plusem tego pomysłu jest ograniczenie słabej produkcji jabłek deserowych, które i tak trafiają do przemysłu. Ze wstępnego rozeznania wynika, że przetwórnie są zainteresowane tym pomysłem i będą podpisywać umowy kontraktacyjne. Jest to duża szansa na stabilizację rynku jabłek. Jeden pomysł a może wprowadzić tak duże zmiany w polskim sadownictwie. Przy okazji warto zapoznać się z projektem Core Team – to forum współpracy liderów i ekspertów organizacji branżowych, doradztwa i nauki.

Kampania wprowadzania odmian klubowych w Polsce

Sadzenie odmian chronionych patentem, których bez zgody nie można wprowadzać do produkcji – to kolejna szansa dla sadowników.

Zmiany w polskim sadownictwie - odmiany klubowe

Konieczne zmiany w polskim sadownictwie to m.in. wprowadzanie do uprawy odmian klubowych

fot. https://stock.adobe.com/

Faktem jest, że odmiany klubowe wprowadza się na ograniczoną skalę i są one zastrzeżone – czyli do dyspozycji wyłącznie członków klubu. Rzecz jasna dostęp do odmian klubowych jest mocno ograniczony, ale aby osiągnąć sukces, warto podjąć działania. Elitarny klub, elitarne owoce, elitarne ceny. To z pewnością tylko jeden ze sposobów mogący dokonać zmiany w polskim sadownictwie.

Podsumowując – zmiany muszą nastąpić, bo tylko w ten sposób można uratować i ochronić przed deklasacją i degradacją polskie sadownictwo. Najważniejszą kwestią wydaje się być zorganizowanie producentów, a w dalszej kolejności – rzetelne przeprowadzenie reform w sadach i sposobie prowadzenia biznesu. Być wielkim producentem to za mało, aby z sukcesem sprzedawać swój towar.

Czytaj też: Czytaj też: Jabłka sortowane – tylko takie owoce trafiają na eksport

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *