Polska liderem w produkcji jabłek. Czy tylko na papierze?

Polska liderem w produkcji jabłek była już od wielu lat, a poprzedni rok tylko ugruntował tę pozycję. W 2021 r. w Polce zebrano ponad 4 mln ton tych owoców. Czy jest to powód do dumy? Bez wątpienia tak. A czy do zadowolenia? Niekoniecznie.

Polska liderem w produkcji jabłek stała się dzięki doskonałym warunkom naturalnym sprzyjającym uprawie jabłoni. Pomógł jej w tym też eksport do Rosji i innych krajów byłego ZSRR. Jednak po wprowadzeniu rosyjskiego embarga eksport się załamał, a produkcja nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. W związku z tym Polska stara się eksportować jabłka do innych krajów świata. Ale w porównaniu do tego jak działają nasi sąsiedzi, są to jednak tylko starania.

Tadżykistan – przykład tego, jak sprzedać jabłka na rynku gdzie jest ich za dużo

Polska liderem w produkcji jabłek

Polska liderem w produkcji jabłek jest już od wielu lat

fot. Katarzyna Kupczak

Ukraina i Mołdawia w ostatnim czasie z powodzeniem sprzedają swoje jabłka w Tadżykistanie. W związku z tym, że kraj ten obecnie boryka się z nadprodukcją ogrodniczą, wydaje się to być zadaniem niemożliwym. Jednak wbrew pozorom mołdawskie i ukraińskie jabłka sprzedają się na tamtejszym rynku z dużym powodzeniem.

Jedną z przyczyn tego faktu jest to, że lokalne i importowane owoce grają w dwóch różnych ligach. W handlu wielkopowierzchniowym dominują jabłka z importu, które są chętniej wybierane przez klientów. Zasługą tego jest przede wszystkim ich wysoka jakość oraz duży kaliber. Importowane jabłka są dobrze posortowane pod względem wielkości i barwy, atrakcyjnie opakowane a ich duża trwałość zmniejsza straty supermarketów.

Hurtowe ceny dobrej jakości tadżyckich jabłek wynoszą w przeliczeniu 0,71 USD/kg a tych niskiej jakości 2,26–0,36 USD. W przeciwieństwie do nich ukraińskie jabłka oferowane są w hurcie po 1,69 USD za kg zaś mołdawskie po 1,95 USD za kg. W przypadku jabłek z Ukrainy jest to cena trzy razy wyższa niż na rodzimym rynku, a Mołdawii – dwa razy wyższa. Na tle działań tych krajów Polska liderem w produkcji jabłek pozostanie, jeśli zintensyfikuje swoją ekspansję na świat.

Certyfikowana produkcja – klucz do różnych rynków

Przykładem jest Mołdawia, w której następuje dynamiczny przyrost liczby gospodarstw z certyfikatami GLOBAL GAP oraz z certyfikatami GRASP. Dzięki certyfikacji gospodarstw Mołdawia zwiększyła eksport owoców pestkowych do UE o około 30%. Sadownicy produkujący na eksport, posiadający certyfikaty GLOBAL GAP i GRASP dostarczają owoce głównie do sieci supermarketów. A dzięki tym dokumentom podnoszą swoją przewagę konkurencyjną.

Dlatego wzrost popularności certyfikatów wśród mołdawskich sadowników ułatwia im sprzedawanie owoców za granicę. Ponadto w utrzymaniu wysokiej jakości owoców pomogą wprowadzone w ostatnich dniach przepisy dotyczących jakości i zbywania produktów owocowych. Ujednolicają one wewnętrzne przepisy m.in. do wymagań unijnych.

Polska liderem w produkcji jabłek tylko na papierze?

Reasumując, Polska liderem w produkcji jabłek jest głównie na papierze. Polskim sadownikom brakuje m.in. wzajemnego zaufania, co skutkuje brakiem możliwości stworzenia silnej organizacji na skalę światową, reprezentującej ich interesy. Ten brak jedności wykorzystują nasi wschodni sąsiedzi, którzy doskonalą metody uprawy i marketingu jabłek. Mocno w tym działaniu wspierają ich agendy rządowe i różne organizacje. To dzięki ich wysiłkom ukraińskie czy mołdawskie jabłka deserowe docierają do licznych krajów świata. A polskie? W dużej części trafią na zagraniczne sortownie lub od razu na przetwórstwo.

źródło: east-fruit.com

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *