Nowy chwast Euphorbia heterophylla w Europie, realne zagrożenie

W lipcu i sierpniu 2021 r. EPPO dodało do Listy Alertowej, w celu zwrócenia uwagi krajów członkowskich, dwa agrofagi, które mogą stanowić zagrożenie dla roślin na naszym kontynencie. Jednym z nich jest nowy chwast (roślina inwazyjna) z rodziny wilczomleczowatych, drugim – szkodnik z rodziny ryjkowcowatych. Na razie organizmy te nie dotarły do Polski. Jak przeciwdziałać ich zawleczeniu na nasz teren?

Europejska i Śródziemnomorska Organizacja Ochrony Roślin (European and Mediterranean Plant Protection Organization; EPPO) zlokalizowała na terenie Europy dwa obce dotychczas na naszym kontynencie gatunki. Oba są na tyle niebezpieczne, że mogą się zaaklimatyzować w południowych rejonach Europy. Wraz z ocieplaniem klimatu mogą migrować na kolejne obszary.

Nowa roślina inwazyjna – potencjalny nowy chwast Euphorbia heterophylla

Grupa ds. Inwazyjnych Roślin Obcych, działająca przy EPPO, postanowiła dodać do Listy Alertowej (ostrzegawczej) nową roślinę inwazyjną – nowy chwast Euphorbia heterophylla. Posunięcie to nastąpiło po niedawnym stwierdzeniu w Rosji nasion tej rośliny w zanieczyszczonej przesyłce nasion soi sprowadzanych z obu Ameryk. Ponieważ soja stanowi podstawę żywienia zwierząt hodowlanych, podobna sytuacja może dotyczyć także innych krajów europejskich, sprowadzających ją w celu produkcji oleju czy śruty.
Roślina ta w warunkach naturalnych jest częstym, trudnym do zwalczenia chwastem w sadach oraz innych uprawach polowych. Występuje m.in. na plantacjach kukurydzy, soi. Zasiedla generalnie tereny tropikalne, subtropikalne, półpustynne, ale także o klimacie umiarkowanym. Przystosowała się więc do różnych, także bardzo ekstremalnych, warunków klimatyczno-glebowych. Niekiedy może tworzyć bardzo gęstą monokulturę. Stanowi więc duże zagrożenie dla Europy jako potencjalny nowy chwast w uprawach roślin, w tym wieloletnich.

Nowy chwast Euphorbia heterophylla, ale także pośrednie zagrożenie

E. heterophylla rośnie bardzo szybko, przez co ten nowy chwast wygrywa zazwyczaj konkurencję z rośliną uprawną o stanowisko. Zachwaszcza więc błyskawicznie plantację, często tworząc zwartą grupę. Jednak to nie jedyne niebezpieczeństwo związane z jego wystąpieniem. Roślina ta jest gospodarzem wielu wirusów roślin, w tym wirusa mozaiki wilczomleczu (Euphorbia mosaic virus, EuMV) czy wirusa żółtej kędzierzawki liści papryki (Pepper yellow leaf curl virus, PepYLCV) występującego również na pomidorze. Dodatkowo może być trująca dla zwierząt gospodarskich. Ten nowy chwast byłby bardzo trudny w zwalczaniu. Już teraz jest wiele doniesień o jego odporności na herbicydy. W przypadku większości upraw mechaniczne jego zwalczanie jest skuteczne, jeśli przeprowadzi się je na czas, kilka razy w sezonie. 

Każda nowa roślina inwazyjna wprowadzona na obcy teren może niepostrzeżenie stać się trudnym do zwalczenia chwastem. Szczególnie, że czasami podróżujący miłośnicy roślin przemycają w bagażu fragmenty roślin, w celu rozmnożenia wegetatywnego, i uprawy jako ozdobne. Także ten wilczomlecz można podobnie wykorzystać, gdyż jego różowe przykwiatki bywają atrakcyjne. Jak wyżej wspomniano, źródłem obcych roślin mogą być także sprowadzane, zanieczyszczone ich materiałem rozmnożeniowym, nasiona wykorzystywane do celów przetwórczych. Wymknięcie się takich roślin, w tym wypadku E. heterophylla, spod kontroli wywołać może wiele problemów gospodarczych. Jako nowy, trudny do zwalczenia chwast konkuruje z rośliną uprawną, może zanieczyszczać kiszonkę dla zwierząt. Bywa także źródłem patogenów, np. wirusów roślin, na które nie ma antidotum.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 2

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *