Kryzys klimatyczny we Włoszech i jego skutki

Kryzys klimatyczny coraz mocniej uderza w gospodarkę, w szczególnie w rolnictwo. Ostatnie dni szczególnie dały się we znaki rolnikom we Włoszech. Oprócz niszczycielskich opadów gradu coraz bardziej we znaki daje się susza. Ponadto uprawy niszczy plaga szarańczy.

Niszczycielskie opady gradu we Włoszech

Jedna z największych i najsilniejszych burz gradowych nawiedziła Apeniny Modeńskie, w okolicach od wysokiego Frignano (Fiumalbo i Pievepelago) po Dolinę Dragone (Frassinoro, Montefiorino i Palagano). Regionalna sieć monitoringu pogody odnotowała 61 mm opadów na Cimone, 32 w Polle, od 20 do 30 mm w niżej położonych gminach. W Valle del Dragone ziarna gradu miały wielkość połowy dłoni. Z kolei w Pievepelago warstwa gradu sięgnęła 20 cm, nadając wiosce wygląd jak w środku zimy.

Opady deszczu i nagromadzenia gradu utrudniały poruszanie się po drogach, ponadto doprowadziły do zalania piwnic i parterów w budynkach. Z powodu warunków pogodowych Arpae i Obrona Cywilna wydały „żółty” alarm pogodowy. W weekend pogoda miała się poprawić, jednak zła pogoda nie odpuszcza i miała powrócić po weekendzie.

Ponadto grad odnotowano w Umbrii, zwłaszcza w Perugii i jej okolicach. Z kolei kolejna letnia burza zniszczyła uprawy rolne między Marsicą a L’Aquilą. Tam także odnotowano gradobicia.

Tymczasem w regionie Emilia-Romania uprawy niszczy susza

Kryzys klimatyczny doprowadził do niszczycielskiej suszy, której skutkiem jest m.in. wysychający Pad. Pustynnienie pochłania coraz dłuższe i głębsze odcinki rzek, pozostawiając po sobie stan wiecznej suszy. Są obszary, gdzie susza powoduje szkody od niepamiętnych czasów, powodując wysychanie rzek. Skalę suszy najlepiej pokazują zdjęcia lotnicze regionu, na których widać jak bardzo wysychają rzeki.

Kryzys klimatyczny stanowi duże zagrożenie dla upraw nie tylko we Włoszech

fot. Adobe Stock

Susza stanowi zagrożenie nie tylko dla upraw, ale także dla środowiska naturalnego. Zagrożony jest też sektor hydroenergetyczny w regionie. Kryzys klimatyczny w północnych Włoszech spowodował największe zagrożenie od 70 lat. Składają się na niego temperatury wyższe o 4 stopnie od średniej sezonowej, bardzo małe opady deszczu i praktycznie wyczerpane zapasy śniegu w górach. Notowane w niektórych stacjach przepływy wód są niższe o 80% od wieloletnich średnich rejestrowanych w tym okresie.

Trudnej sytuacji nie poprawiają sporadyczne opady deszczu, ponieważ często mają charakter lokalnych nawałnic, powodujących nierzadko duże straty w uprawach i infrastrukturze. Dużym problemem okazują się też tropikalne noce, które mogą pojawiać się w związku ze zmianami klimatycznymi.

Wszystkie powyższe czynniki nasilają zjawisko ewapotranspiracji i zwiększają zapotrzebowanie na wodę do podlewania upraw. Strata wody sięga nawet 8 litrów na metr kwadratowy.

Innym problemem, jaki staje się realnym zagrożeniem dla rolnictwa w regionie doliny Padu, jest zasolenie gleb. Jego przyczynę stanowi wzrastający poziom wód morskich w delcie Padu. Może on spowodować ich wtargnięcie nawet na 20 km w głąb delty i stanowić zagrożenie dla ujęć wody.

Kryzys klimatyczny. Nawadnianie podniesie koszty produkcji żywności

Lokalne władze jednak starają się łagodzić skutki suszy i działając z innymi regionami, dostarczają wodę niezbędną do nawodnień upraw. Dzięki temu możliwe będzie zakończenie kampanii owocowych w 2022 roku. Jednak w przypadku owoców pestkowych (morele, czereśnie, brzoskwinie i śliwki) nadal należy dostarczyć 70% wymaganej ilości wody. Jeszcze więcej, bo 88% potrzebować będą uprawy drzew ziarnkowych. Konieczność nawadniania skutkować będzie wzrostem kosztów produkcji w tym sezonie. Sam koszt energii elektrycznej koniecznej do przetłoczenia wody dla jednego hektara upraw sadowniczych to w tym sezonie 430 euro. W 2020 r. ten koszt wyniósł 92 euro za hektar.

Dlatego lokalny rząd dyskutuje już o nowych przepisach dotyczących zarządzania kryzysem wodnym. W szczególności miałaby to być racjonalizacja zużycia wody i nawadnianie na zmiany.

Plaga szarańczy we Włoszech

Poza niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi obecny kryzys klimatyczny przyczynił się też do innych problemów włoskiego rolnictwa. Obecna susza spowodowała masowe wystąpienie szarańczy. Jej klęska dotknęła region Romanii i spowodowała masowe zniszczenia w niektórych gospodarstwach zlokalizowanych w dolinach Bidente i Savio.

Inwazji sprzyja susza z 2022 r., która przy praktycznie zerowych opadach i bardzo gorącej wiośnie spowodowała nadmierne rozmnażanie się owadów. Klęska ta powoduje obecnie bardzo poważne szkody na terenach wiejskich, ale może zagrozić także miastom, ponieważ szarańcza jest polifagiem. Dlatego atakuje ona nie tylko uprawy polowe, ale także ogrody warzywne i ogródki. Obecnie jedyną nadzieją są drapieżniki, takie jak np. ptaki, które mogłyby pomóc w powstrzymaniu populacji szarańczy. Szkodnik masowo rozmnaża się na nieuprawianych polach, opuszczonych z powodu kryzysu na wsi spowodowanego cenami produktów rolnych poniżej kosztów produkcji. To stąd atakuje uprawy, niszcząc wszystko, co znajdzie na swojej drodze. Jest to prawdziwa katastrofa, która uderza w przedsiębiorstwa rolne, które również odczuwają skutki obecnego kryzysu gospodarczego.

Reasumując, kryzys klimatyczny i jego skutki to nie odległa przyszłość, ale przykra i coraz bardziej widoczna rzeczywistość. W poprzednich latach ignoranci cieszyli się z wyższych temperatur i braku deszczu spowodowanych ociepleniem klimatu. Jednak teraz skutki zmian klimatu mniej lub bardziej bezpośrednio uderzają wszystkich w najbardziej dotkliwy i widoczny sposób – mianowicie po kieszeniach.

Żródło: Italiafruit.net

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *