Infekcje parchem jabłoni, czyli na jakim etapie są zarodniki workowe?

Przed nami kolejny sezon produkcji w sadach jabłoniowych i kolejna wiosna walki z bodajże najgroźniejszą chorobą – parchem jabłoni. W niezwykle trudnej finansowo dla sadownictwa rzeczywistości, każdy wydatek na agrotechnikę musi być ekonomicznie uzasadniony. Dlatego wraz z sadownikiem-praktykiem obserwujemy i prognozujemy wystąpienie pierwotnych infekcji parchem jabłoni w poszczególnych rejonach kraju.

Infekcje parchem jabłoni w niektórych rejonach kraju mogą być bardzo silne. Wielu bowiem naszych kolegów zeszłoroczną ochronę przed chorobami jabłoni z różnych powodów znacznie ograniczyła.

Sadownicy z Sądecczyzny – uważajcie na infekcje parchem jabłoni!

Rok 2021 dla sadowników z okolic Nowego Sącza zapowiadał się optymistycznie. Niestety, potężne gradobicie, które 24 czerwca 2021 roku nawiedziło Sądecczyznę oraz błyskawiczna powódź, która nastąpiła zaraz po nim, spowodowała, że prawie całość produkcji owoców nadawała się jedynie do przetwórstwa. Większość sadowników ograniczyła zabiegi, a wielu wręcz całkowicie zaniechało ochrony sadów po tych zdarzeniach. Znaczna część sadowników zrezygnowała również z jesiennego zabiegu mocznikiem.

Infekcje parchem jabłoni wynikające z trudnego sąsiedztwa

infekcje parchem jabłoni - liść po przezimowaniu - górna strona

Pierwotne infekcje parchem jabłoni zależą od obecności inokulum — plamy z owocnikami parcha na górnej stronie zeszłorocznego liścia jabłoni

fot. Grzegorz Zelek

Koledzy w innych tradycyjnych rejonach uprawy jabłoni mieli więcej szczęścia niż my na południu. Nie oznacza to, że sadownicy z pozostałych regionów są w dobrej sytuacji — wysokie koszty produkcji, pracy najemnej oraz kłopoty ze sprzedażą owoców również spowodowały problemy z rentownością wielu gospodarstw.

Pamiętajmy, że po wysiewie zarodniki workowe sprawcy parcha jabłoni — grzyba Venturia inaequalis mogą być przenoszone przez wiatr na odległość nawet kilkuset metrów. Nawet jeśli w aspekcie ochrony my zrobiliśmy wszystko, często sąsiad nie zrobił nic. A problem, czyli potencjał infekcyjny parcha jabłoni na wiosnę, jest wspólny. Dlatego obecny sezon pod względem presji chorób grzybowych oraz trudności ochrony przed nimi, może być najcięższym od kilku lat. Ostatnie, łagodne (i łatwe) ochroniarsko lata mogły uśpić czujność wielu producentów.

Pierwotne infekcje parchem jabłoni – skąd zagrożenie?

Obecnie sytuacja sadowników jest trudna. Niskie ceny owoców deserowych, przy wzrastających kosztach produkcji sprawiają, że wielu zastanawia się nad ograniczeniem zabiegów przeciwko parchowi? Biorąc pod uwagę zeszłoroczną, już mocno zredukowaną (lub zaniechaną) ochronę w wielu sądeckich sadach byłaby to decyzja obarczona ogromnym ryzykiem, jeśli wciąż chce się produkować owoce deserowe. Widocznym zagrożeniem jest duża ilość porażonych, zalegających pod drzewami liści z poprzedniego sezonu, wciąż obecna w sadach, co przekłada się na bardzo dużą presję parcha.

Młoda, podatna tkanka — najwrażliwsza na parcha

Po chłodnym kwietniu i wstrzymaniu wegetacji obserwujemy obecnie jej przyspieszenie. Intensywnie przyrastająca tkanka wykazuje dużą podatność na porażenie patogenami, co w połączeniu z wysokim potencjałem wysiewów zarodników stwarza niebezpieczeństwo bardzo silnych infekcji w fazach zielony pąk (BBCH 56) – do początku kwitnienia (BBCH 59).

Rozwój poszczególnych odmian jabłoni, stan na 23 kwietnia 2022 r.

Pogoda a pierwotne infekcje parchem jabłoni

Na skutek obecnej „przekropnej” pogody, okres zwilżenia liści sięga kilkuset minut na dobę, co dodatkowo zwiększa ryzyko wystąpienia infekcji. Zaniedbania w tym okresie bardzo ciężko nadrobić w dalszej części sezonu — więc lepiej zapobiegać, niż leczyć.

Według poniżej przedstawionej 14-dniowej prognozy pogody na walkę z parchem muszą być gotowi sadownicy z Małopolski. Problemem może być odpowiednie okno pogodowe na zabieg. Jeśli tylko się pojawi — trzeba niezwłocznie opryskiwać. Oczywiście środkami zapobiegawczymi, ale wszystko na to wskazuje, że konieczna może być też interwencja, jeśli odpuści się element strategicznej profilaktyki.

Jakie warunki pogodowe sprzyjają infekcjom — czytaj: Parch jabłoni – objawy i szkodliwość

Sadownicza prognoza pogody do pierwszej dekady maja 2022 r.

Miejscowość Temperatura powietrza (°C) dzień/noc/mm — deszcz


27.04. 28.04. 29.04. 30.04. 1.05. 2.05. 3.05. 4.05. 5.05. 6.05. 7.05. 8.05. 9.05. 10.05.
Warka 15/5 14/3 14/2 16/5 17/4 17/6 15/6 14/7 14/6 15/6 15/6 15/7 15/6 16/9
Łącko 13/6 14/6 14/3 15/4 17/5 17/7/0,5 15/7/3,5 15/7/2,5 13/7/2,5 14/7/4,5 12/7/3,0 13/7/3,5 13/7/2,5 15/8/2,5
Sandomierz 14/5 14/6 13/2 14/5 17/3 17/6 15/7 14/8 14/7 13/7 14/7 14/8 13/7 15/9/1,75
Minikowo 14/4 14/2 15/2 16/3 16/6 16/3 12/5 13/5 12/4 14/4 14/5 15/6 15/5 16/8
Poznań 16/7 16/5 17/6 17/6 18/7 17/7 16/7 14/7 14/7 16/7 16/7 16/8 17/8 16/10
Wrocław 16/6 16/6 16/6 18/6 18/8/05 17/8 16/8 15/9 15/8 16/7 16/8 16/9 16/8 16/10

Stan rozwoju zarodników workowych

Rozwój zarodników workowych grzyba Venturia inaequalis w zależności od rejonu przebiega oczywiście różnie, na co wpływ ma temperatura otoczenia. Chłodny kwiecień z nocnymi i porannymi przymrozkami wcale nie przyhamował rozwoju pseudotecjów (owocników) i askospor. Część zarodników workowych jest już dojrzała i uwalnia się z worków. Deszcz, długość zwilżenia podatnej tkanki roślinnej i temperatura otoczenia będą miały ogromne znaczenie odnośnie do zajścia infekcji.

W rejonie Sandomierza odnotowaliśmy już wiele wysiewów zarodników. Z punktu widzenia aparatury pomiarowej nie były one silne. Jednak z mojego punku — doradcy — bardzo niebezpieczne. Na bieżąco obserwuję liczbę opryskiwaczy w ruchu i oceniam, że w wielu sadach z powodu „odpuszczenia” ochrony będzie problem z parchem. A to rokuje kłopoty w dalszej części sezonu. No chyba że przed kwitnieniem uda się intensywnymi zabiegami „wyczyścić” sad — ocenia obecną sytuację Krzysztof Gasparski z firmy Procam.

infekcje parchem jabłoni - worki i zarodniki workowe

Infekcje parchem jabłoni będą zachodziły stopniowo, wraz z rozwojem kolejnych askospor i ich uwalnianiem

fot. Grzegorz Zelek

Obserwując owocniki grzyba Venturia inaequalis pod mikroskopem można oceniam, że w okolicy Łososiny Donej 30–50% askospor jest dojrzała i gotowa do wysiewów. Przy czym oczywiście uwalnianie zarodników odbywa się stopniowo, wraz z ich rozwojem i dojrzewaniem. Oceniam, że najprawdopodobniej pod koniec maja zakończą się infekcje pierwotne.

U nas, w Małopolsce długi weekend majowy spędzimy pod hasłem „Walka z parchem”. Od kilku dni notujemy kolejne sprzyjające warunki do zajścia infekcji. Systemy wspomagania decyzji informują o średnich i silnych infekcjach. Kontynuujemy więc zabiegi zapobiegawcze, środkami kontaktowymi, przy czym opady i zwilżenie tkanki w kolejnych dniach będzie się równało z rozcieńczeniem lub nawet zmyciem warstwy fungicydu zapobiegawczego. Do 9 maja czekają nas opady przy umiarkowanej temperaturze. Czyli kolejne infekcje są pewne — zarodniki gotowe, wzbudzane ich uwalnianie przez krople deszczu gwarantowane, zwilżenie tkanki zapowiada się ciągłe, do tego sprzyjająca temperatura.

W Polsce Centralnej 80% pseudotecjów rokuje już gotowość do wysiewów i takowe się zaczęły, przy czym tendencja jest wzrostowa. Infekcje zachodzą. Sytuację oceniam na dzisiaj na bardzo niebezpieczną. Jak tak dalej pójdzie, to być może wszystkie zarodniki workowe wysypią się nawet do połowy maja. W perspektywie zależeć to będzie przede wszystkim od pogody — ocenia dr Sylwester Masny z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.

Ochrona przed pierwotnymi infekcjami parchem jabłoni 2022

Zabiegi profilaktyczne

Najważniejszą rolą sadowników jest więc zabezpieczanie tkanek preparatami kontaktowymi. Okres bezpiecznego stosowania preparatów miedziowych już minął, dlatego „tradycyjnym” wyborem w obecnej sytuacji są preparaty oparte na ditianionie. Cechują się one większą odpornością na zmywanie niż środki na bazie kaptanu, z których dostępnością z początkiem sezonu 2022 mamy jednak problem.

Mimo opóźnionego startu wegetacji kwitnienie prawdopodobnie rozpocznie się w ciągu 7–14 dni. Na okres kwitnienia warto rozważyć stosowanie fungicydów kontaktowych i wgłębnych, np. pirymetanilu – wykazuje on działanie interwencyjne do 72 godzin, w uprawach jagodowych ma również rejestrację do zwalczania szarej pleśni. Dodatkową zaletą tych preparatów jest skuteczność w niższej temperaturze (do 17°C). Ważne jest, aby środki z grupy anilinopyrimidynowych stosować przemiennie ze środkami z innych grup chemicznych, aby ograniczyć ryzyko wystąpienia odporności. Często wybieranymi przez sadowników są środki dodynowe – należy jednak pamiętać o wysokim ryzyku odporności parcha jabłoni na tę substancję czynną, a także o słabej ochronie młodych przyrostów. Występuje też ryzyko ordzawień zawiązków.

Niskie ceny owoców, wysokie ceny środków ochrony oraz nawozów nie zachęcają do realizowania pełnego programu ochrony sadów. Ale czy stać nas na nadmierne oszczędności? Na to pytanie już każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 7

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *