Ceny nawozów – wciąż w górę

W ostatnich tygodniach ceny nawozów drastycznie, skokowo pięły się w górę. Sytuacja ta dotyka nie tylko Polski, ale też innych krajów europejskich. Ponadto spadła dostępność nawozów dla producentów rolnych. Elementy te powodują wzrastające niezadowolenie wśród rolników. Coraz częściej mamy do czynienia z manifestacjami, a nawet doszło do blokad przy zakładach azotowych ANWIL we Włocławku.

Od kilku tygodni sytuacja na rynku nawozów mineralnych znacznie się pogorszyła. Ceny nawozów oszalały – rosną w zastraszającym tempie. Dodatkowo brakuje towaru na rynku. Realizacja zamówień znacznie się opóźnia. Sprzedający reglamentują towar, dlatego rzadko kiedy się zdarza, aby do zamawiającego dotarła pełna pula zamówienia. Dodatkowo ostateczna faktura przewyższa istotnie kwotę z pierwotnego zamówienia.

Skąd się biorą takie ceny nawozów?

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyznaje, że za rosnące ceny nawozów mineralnych, w szczególności azotowych, odpowiadają między innymi znaczne podwyżki cen gazu ziemnego. Koszt gazu jest bowiem najważniejszą, bo wynoszącą 60-80%, składową kosztów produkcji nawozów. Niestety nic nie wskazuje na szybką zmianę tej sytuacji. Do tego dochodzi szantaż ze strony dużego gracza, dostarczyciela gazu, wobec krajów zachodniej Europy.

Wzrost ceny nawozów wpłynie na podwyżkę produktów pochodzenia roślinnego

Skutkiem tak znacznego wzrostu ceny nawozów mineralnych a także innych środków produkcji będzie m.in. zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego krajów Europy. Niebezpieczna jest przy tym niewystarczająca podaż nawozów. Popyt ją znacznie przewyższa. Cała ta sytuacja przełoży się na spadek produkcji żywności. Strach przypuszczać czym się to skończy. To, że żywność podrożeje jest pewne. Tylko jak wysoko poszybują jej ceny?

Jakie są reakcje administracji UE na wzrost ceny nawozów?

Reakcje polskich rolników – apele, demonstracje, nawet blokady wyzwoliły reakcję szefa polskiego resortu rolnictwa. Grzegorz Puda zwrócił się z prośbą do komisarza ds. rolnictwa UE Janusza Wojciechowskiego o interwencję w sprawie rosnącej ceny nawozów mineralnych. Według G. Pudy działania muszą być pilnie podjęte na poziomie UE. Okazało się, że polski minister, jako pierwszy formalnie zgłosił ten problem. Komisarz obiecał zająć się sprawą na odbywającym się w bieżącym tygodniu (11 i 12 października 2021 r.) posiedzeniu Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa Ministrów Rolnictwa KE. Jednocześnie komisarz radzi by wrócić do szerokiego stosowania nawozów naturalnych w tym obornika, który jednak już od wielu lat jest również towarem deficytowym w wielu regionach.

Rosnące niezadowolenie rolników, którzy uważają że proponowane obecnie ceny nawozów są co najmniej – chore, prowadzi do akcji protestacyjnych. Wyliczają oni, że ceny niektórych nawozów azotowych wzrosły, rok do roku, ponad trzykrotnie. Nawozy wieloskładnikowe podrożały w ciągu ostatniego półtora roku ponad dwukrotnie. Tych wzrostów cen rolnicy niestety nie będą w stanie zrekompensować cenami skupu zbóż, które co prawda też rosną, ale nie w takim zakresie. Jeszcze gorzej będzie w przypadku innych branż, szczególnie sadownictwa, gdzie stawki oferowane np. za jabłka przez przetwórców nie pokrywają kosztów produkcji.

Ale najgorszym dla konsumentów skutkiem rosnących cen nawozów będzie drastyczny wzrost cen żywności, którego dynamika w przyszłym roku może być jeszcze większa niż w obecnym – ponad dwukrotnie.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.6 / 5. Liczba głosów 9

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *