Cena malin wciąż imponująca! Czyli jaka przyszłość plantacji?

Od początku okresu zbioru cena malin kształtuje się na podobnym poziomie. Ci, którzy liczyli, że skoro letnie maliny są tak drogie, to dużo większa podaż jesiennych wpłynie na obniżkę cen, zawiedli się bardzo. Przez kilka sezonów wstecz, gdy powierzchnia malin letnich malała, a zwiększała się jesiennych, ograniczyliśmy znacznie dywersyfikację podaży. Mamy tego efekty obecnie, ale to jeszcze nie koniec ruchów na rynku malin.

Od kilkunastu lat przeżywamy boom na uprawę malin jesiennych, tzn. owocujących na pędach jednorocznych. Czyżby te tradycyjne, letnie, tj. owocujące na pędach dwuletnich, odeszły do lamusa?

Malina letnia a jesienna – czyli od czego zależy cena malin

Rzeczywiście, jesienne przewyższają pod względem wielu zalet te odmian letnich. Przede wszystkim cena malin sprawiała, że ich produkcja była dość opłacalna. Z reguły pędy kreacji jesiennych nie przemarzają w takiej mierze jak letnich. Wszak skracane są na okres spoczynku zimowego. Nie szkodzą im nadto przymrozki wiosenne. Nie są atakowane przez kistnika malinowca i kwieciaka malinowca. Pod względem agrotechniki i ochrony są o wiele mniej praco- i kosztochłonne. Ale przede wszystkim okres ich owocowania pozwolił wydłużyć podaż świeżych owoców oraz przesunąć kampanię przerobową w przetwórniach.
Pędy malin letnich podczas surowych zim często przemarzają. Wiosną wymagają intensywnej ochrony przed dwoma najgroźniejszymi w tym okresie szkodnikami. Kwieciak malinowiec niszczy liczne pąki kwiatowe, natomiast kistnik malinowiec żeruje początkowo na liściach ograniczając powierzchnię asymilacyjną. W okresie kwitnienia malin chrząszcze kistnika żywią się pylnikami, jednak dużo bardziej szkodliwe są jego larwy. Samica składa pojedyncze jajo, a wylegająca się z niego larwa żeruje na poszczególnych pestkowcach stanowiących owoc złożony maliny. Tzw. robaczywienie owoców dyskwalifikuje je z handlu i przetwórstwa. Porównując wady i zalety odmian letnich i jesiennych, uprawa tych drugich swego czasu była mniej kosztochłonna, przez co cena malin była „przyzwoita”.

Większe plony a jaka cena malin?

Nakłady na agrotechnikę malin letnich – podpory, pielęgnację, intensywną ochronę nie tylko przed ww. szkodnikami sprawiły, że zaniechano uprawy na korzyść malin jesiennych. Wzrastała więc błyskawicznie powierzchnia uprawy tych owocujących na pędach jednorocznych. Niestety, w pewnym momencie stanęliśmy jako producenci, przed ścianą. Drastyczny niedobór ludzi do pracy w okresie zbiorów spowodował, że zaczęto zastanawiać się nad powrotem do uprawy maliny letniej. Do jej zbiorów można bowiem zatrudnić młodzież w czasie letnich wakacji. Jak informują plantatorzy z woj. lubelskiego, także wielu nauczycieli z Ukrainy czy Białorusi oraz starszej młodzieży szkolnej dorabia sobie latem na polskich plantacjach. Wracają do swoich obowiązków i krajów właśnie wtedy, gdy zaczynają się zbiory jesiennych malin. W tym okresie bardzo trudno niestety o lokalnych pracowników do zbioru. Coraz większe stawki za pracę przy zbiorach owoców spowodowały, że cena malin pikowała od kilku lat. Mimo to i tak często nie było chętnych, dlatego owoce zostawały na roślinach.

Cena malin poszybowała w tym roku

Opóźnienie startu wegetacji 2021 o blisko 3 tygodnie odbił się także na wzroście i rozwoju malin jesiennych. Dodatkowo intensywne i długo trwające deszcze w sierpniu oraz ochłodzenie przesunęły okres owocowania i zbioru malin jesiennych o kolejny tydzień. Część owoców zniszczyła się na skutek porażenia przez choroby, gdyż nie było okna pogodowego, które pozwoliłoby na wykonanie zabiegów ochronnych. Plony są nieco mniejsze, roboczogodzina coraz droższa, popyt spory, no to cena malin poszybowała jak nigdy. W tym roku malina to najdroższy owoc sezonowy w Polsce. Pod koniec 38. tygodnia roku jej ceny na rynkach hurtowych kształtowały się na następujących poziomach: Białystok – 12-13 zł/500 g, Bydgoszcz – 14-20 zł/kg, Gdańsk – 8-9 zł/250 g, Kraków – 19-28 zł/kg, Lublin – 7-12 zł/500 g, Łódź – 12-13 zł/500 g i 6-8,5 zł/250 g, Poznań – 5-8,5 zł/250 g, Rzeszów – 20-24 zł/kg, Szczecin – 30-35 zł/kg, Warszawa – 22-30 zł/kg, Wrocław – 5 zł/250 g.

Czy tegoroczna cena malin przełoży się na zainteresowanie polskich ogrodników uprawą tego rodzaju roślin owocowych? Często w historii polskiego ogrodnictwa tak bywało, że chwilowy wzrost cen owoców danego gatunku skutkował drastycznym zwiększeniem powierzchni jego uprawy. Doprowadzało to ponownie do większej podaży, niż chłonność rynku. Po „rozpieszczeniu” na górce, w kolejnych latach cena leciała drastycznie w dół, osiągając poziomy niepokrywające nawet połowy nakładów na produkcję. Czy podobnie będzie z malinami?

Zobacz również:
Nowe odmiany malin

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.5 / 5. Liczba głosów 2

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *