Bez czarny naturalnym lekiem antywirusowym produkowanym na Ukrainie

Bez czarny stał się obiektem zainteresowania na skutek pandemii koronawirusa i związanym z tym poszukiwaniem dodatkowych, naturalnych źródeł witaminy C. W latach 2020 i 2021 Ukraina wyeksportowała tysiące ton tej jagody, jednakże były to owoce zbierane z dziko rosnących krzewów. Ale skoro jest popyt, to ogrodnicy ukraińscy przyjmują wyzwanie.

Wysoki popyt na czarny bez sprawił, że niektóre gospodarstwa ukraińskie rozważają założenie plantacji przemysłowych tego gatunku. Jedna z nich została właśnie założona w obwodzie lwowskim.

Nie tylko bez czarny

W tym roku spółdzielnia jagodowa „Jak Pszczoła” („Как пчела”) zwiększyła powierzchnię swoich plantacji o 54 hektary. Oprócz bzu czarnego posadzono poziomki alpejskie, a także dzikie róże na owoc oraz różę na konfitury. Ta ostatnia zajmuje 4 hektary na plantacji. Na całym obszarze zainstalowano system nawadniający.

Pracowici „Jak Pszczoła”

Bez czarny - kwiatostan

Bez czarny — kwiatostan jest również wykorzystywany w przemysłach spożywczym i farmakologicznym

fot. Adobe Stock

Przedstawiciele firmy mówią, że pomimo wszystkich trudności — logistycznych, finansowych i związanych z brakiem pracowników — trzymają się swoich planów. W związku z tym nie odkładają oni ich realizacji ani na chwilę. Pracownicy spółdzielni są jeszcze bardziej zmotywowani do działania, ponieważ zdają sobie sprawę, jak ważna jest ich postawa. Rolnictwo jest przecież rodzajem drugiego frontu. Mając to na uwadze, spółdzielnia planowała własną przetwórnię i stopniowo dąży do jej uruchomienia. Ponadto kontynuuje ona uprawę innych roślin, a także skupuje od miejscowej ludności czarny bez z dziko rosnących krzewów.

Spółdzielnia „Jak pszczoła” od początku wojny angażuje się także w działalność wolontariacką. Współzałożyciele gospodarstwa dostarczali żywność do Kijowa, zapewniali transport uchodźcom i przekazali minibusa na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. Spółdzielnia zapewniła również mieszkania dla 16 przesiedleńców.

Reasumując, dziki bez czy wcześniej opisywany przez nasz portal rokitnik to znak, że Ukraina nie zaprzestaje działań na rynku owoców. Działają, ponieważ tego potrzebuje rynek, w tym globalny. Bo Ukraińcy nie działają na ślepo. W związku z tym robią analizy potencjalnych rynków, prowadzili misje handlowe, szukali klientów i prezentowali im swoją ofertę. Dzięki temu owoce z Ukrainy są w wielu krajach towarem pierwszego wyboru. Mimo wojny Ukraińcy myślą o przyszłości. Przykładem jest kolejna plantacja – były już gotowe plany i materiał szkółkarski, teraz wystarczyło ją tylko obsadzić.

źródło: EastFruit


Czytaj też: Plantacja rokitnika powstaje na Ukrainie

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *